Jest sporo sposobów, którymi rodzice z dłuższym stażem ułatwiają sobie życie. Jeśli droga rodzicielstwa dopiero przed Wami (albo jesteście na jej początku), możecie oszczędzić sobie sporo czasu i nerwów korzystając z tych (sprawdzonych przez wielu rodziców wcześniej) sposobów.

lajfhaki dla rodziców

Pierwsza kąpiel.

Dzieci mają to do siebie, że w większości przypadków w pierwszym okresie swojego życia nienawidzą kąpieli, a przez następne lata nie chcą wychodzić z wanny. Można jednak uniknąć paniki i płaczu przy pierwszych kąpielach bardzo prostą sztuczką – nagiego dzidziusia kładziemy na pieluszce tetrowej i dwa rogi tej pieluszki wciskamy mu w łapki (tak, żeby mógł zacisnąć piąstki). Do wanienki wsadzamy go razem z pieluszką. Nie powinien się bać ani płakać. Z pieluszki można po paru kąpielach zrezygnować (my używaliśmy jej chyba dwa tygodnie)

Chwila dla siebie.

Czasem potrzebujemy zająć czymś dziecko na kwadrans, żeby spokojnie skoczyć do łazienki, rozwiesić pranie czy podać obiad. O ile nie jesteście totalnymi przeciwnikami technologii w życiu dziecka, jest sprawdzony sposób na to, żeby zająć czymś na chwilę dziecko. Zapomnijcie o bajkach, piosenkach czy zabawkach – to, co sprawdza się praktycznie we wszystkich przypadkach, to filmiki na Youtube,  podczas których czyjeś ręce otwierają sto Kinder Niespodzianek. Nikt jeszcze nie wyjaśnił tego fenomenu, ale rodzice, z którymi rozmawiają, zgodnie przytakują, że te filmy hipnotyzują dzieci i dają nam parę minut przewagi.

Ząbkowanie.

Wiem, że jest wiele maści, kropelek i gryzaków (sama używałam dla Olka gryzaka zrobionego z korzenia irysa), ale możemy pomóc dziecku dodatkowo – do zamrażalki wsadzamy smoczek zamoczony w wodzie, albo… misie Haribo! Jeśli jesteście przeciwnikami smoczków i słodyczy, to dobre efekty daje też zamrożona i obrana marchewka.

Mama wychodzi.

Jeśli wychodzisz z domu gdzieś, gdzie musisz być starannie ubrana (czyli nie przejdzie wyjaśnienie „wybaczcie te plamę po kaszce, ale sami wiecie, niemowlę..”) i wyszukujesz się do wyjścia sporo przed czasem – załóż szlafrok na normalne ubranie. Będziesz mogła swobodnie poruszać się po domu i bawić z dzieckiem, nie ryzykując plam.

Zasypianie.

Na temat usypiania dziecka powstało wiele artykułów i opracowań. Ważne są rytuały i stałe godziny. Jest też jeden trik, który pomaga, kiedy wszystko inne zawodzi (dotyczy to raczej drzemek w dzień – chyba, że mamy bardzo wyrozumiałych sąsiadów). Włącz jakiś sprzęt powodujący szum. Może to być odkurzacz, suszarka, czy nawet pralka. Są też specjalne aplikacje na telefon, które emitują podobne dźwięki, powoli je wyciszając. Nie trzeba wydawać majątku na słynnego Misia Szumisia, kiedy pod ręką mamy wiele darmowych i równie skutecznych opcji.

Mały krzykacz.

W pewnym momencie dziecko zaczyna wyrażać swoje emocje krzykiem. Nie próbuj go przekrzyczeć, żeby Cię usłyszało. Prawdopodobnie uzyskasz efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast tego ścisz głos. Po kilku zdaniach Twoja pociecha prawdopodobnie wyciszy się i wytęży słuch, żeby zobaczyć, o co Ci chodzi.

Domowy hamak.

Jeśli chcesz zapewnić dziecku chwilkę relaksu i przyspieszyć zasypianie zamontuj prowizoryczny hamak. Do szczebelków łóżka lub pod stołem przywiąż chustę do noszenia dziecka. Jeśli takiej nie masz, świetnie sprawdzi się powłoczka na kołdrę lub prześcieradło.

Nie wyrzucaj zepsutych pilotów!

Rada, z której korzysta wielu graczy – kiedy chcesz chwilę się rozluźnić i pograć w grę, daj dziecku niedziałające (lub niepodłączone) pady lub klawiaturę. Będziecie grać „razem”.
Warto też magazynować zepsute piloty i telefony. Nie trafiło się chyba jeszcze dziecko, które nie byłoby nimi zafascynowane.

Ochrona na loda.

Twoje dziecko uwielbia lody na patyku, ale problemem są wiecznie poklejone ręce od roztopionego soku? Jest na to rozwiązanie. Zrób dziurkę w papierowej foremce do muffinów i wsadź w nią patyczek loda. W ten sposób ochronisz rączkę dziecka (i przy okazji wszystko, czego mogłaby dotknąć)

Zabawki w wannie.

Przychodzi taki czas, kiedy dla siedzącego dziecka największą frajdą podczas kąpieli są zabawki w wannie. Problem w tym, że często odpływają poza zasięg małych rączek. Żeby tego uniknąć wsadź do wanny miskę czy kosz na pranie, w którym posadzisz dziecko. Ścianki będą chroniły zabawki przed odpłynięciem.

Idziemy po buty.

Zakupy obuwia z małym dzieckiem nie należą do najprzyjemniejszych rzeczy na świecie. Zamiast mierzyć stópkę czy łamać patyczek odpowiedniej długości, odrysuj jej kontur na kartonie i wytnij. Sprawdzi się o wiele lepiej, a Ty będziesz mogła w spokoju wybrać nowe buciki.

„Uwaga! Zgubiłem się!”

Wychodząc z małym dzieckiem na dużą imprezę, festyn, do wesołego miasteczka czy nawet na zatłoczony deptak ryzykujemy, że przy sekundzie nieuwagi odłączy się od nas. Żeby ułatwić działanie osobie, która odnajdzie naszą zgubę, dobrze przed takim wyjściem zapisać na rączce dziecka jego imię i nasz numer telefonu (przez Internet można zamówić specjalne „tatuaże” na takie okazje)

Raz, dwa, trzy – zasypiamy!

Kolejna sztuczka dotycząca zasypiania. Czasem nasze dziecko jest bardzo zmęczone, ale uparcie walczy ze snem, przytulone do nas. W takim wypadku pomaga gładzenie palcem od koniuszka czoła, do czubka nosa. Zwykle kilka razy wystarczy, żeby maleństwo odpłynęło do krainy snów.

Korzystałyście kiedyś z tych sposobów? A może macie własne, sprawdzone? Podzielcie się Waszymi technikami w komentarzu!