Z przerażeniem dociera do mnie, że już przestałeś być bobasem, a powoli stajesz się małym chłopcem.

dsc_1524

Jesteś taki mądry – potrafisz bez problemu pokazać nam, o co Ci chodzi. I patrzysz na nas z takim zrozumieniem w tych ślicznych oczkach, kiedy Ci coś tłumaczymy. Czasami o tym zapominam, w końcu masz dopiero dwa latka. I wtedy dziwię się, kiedy widzę, jak duży jesteś i jak dużo potrafisz. Kiedy sam siadasz sobie przy stole, bierzesz kartkę i ołówek i zaczynasz rysować. Kiedy zaśmiejesz się na bajce w odpowiednim, śmiesznym momencie. Kiedy sam wybierasz sobie książeczkę i powadzisz mnie za rękę do łóżeczka, żeby ją poczytać. Rośniesz tak szybko.
Teraz jesteśmy dla siebie całym światem. Znam Cię najlepiej, ze wszystkich. Wydaje mi się, że dalej jesteś częścią mnie. Jednak wiem, że to się zmieni.
Kiedyś zaczniesz mieć życie, o którym ja nie będę nic wiedzieć. Nie będę już znała każdego Twojego ruchu, nie będę wiedziała, co najbardziej Cię śmieszy i co sprawia Ci największą radość. Przypuszczam, że często nie będę trafiać z prezentami na urodziny czy gwiazdkę. W końcu będziesz już dorosły, a ja przegapię moment, kiedy to się stało. Nie będziesz już zasypiał przytulony do mnie, słuchając ulubionej bajki. Zamiast tego zaczniesz odwiedzać mnie co jakiś czas, na chwilę. Może nawet bardziej z poczucia obowiązku niż szczerej chęci.
Kiedyś przestaniesz się do mnie przytulać. Oczywiście, zostaną krótkie przytulenia na pożegnanie czy podczas składania życzeń, ale nie będziemy spędzać już długich godzin na tuleniu się, tak po prostu. Kiedyś, pewnie szybciej, niż mi się wydaje, będzie ten ostatni raz jak wdrapiesz mi się na kolana, zarzucisz rączki na szyję i wtulisz we mnie całym sobą.
Kiedyś zaczniesz mieć problemy, przed którymi nie będę mogła Cię obronić. Zmartwienia, o których nawet mi nie powiesz. Teraz chcę Cię ochronić przed całym światem, może nawet trochę przy tym rozpieszczając, ale to tylko dlatego, że nie mogę się pogodzić z myślą, że kiedyś ktoś Cię zrani. Chciałabym, żebyś całe życie był szczęśliwy i mógł robić wszystko, na co masz ochotę, tak jak teraz, ale wiem, że tak się nie da.
Chyba rozumiem, o co chodzi z dziadkami. Dlaczego tak rozpieszczają i otaczają miłością z każdej możliwej strony. Oni już to kiedyś przeżyli – przestali być centrum wszechświata dla swoich dzieci, a zaczęli być zaledwie jego malutką częścią. Wiedzą, jak boli taka strata, dlatego wykorzystują każdy możliwy moment, żeby się Tobą nacieszyć.
Kochany Synku, nie wiem, ile masz lat, kiedy to czytasz. Może jesteś zbuntowanym nastolatkiem, dla którego każdy wspólny wypad z rodzicami jest karą i powodem do wstydu, a może dorosłym mężczyzną, który często zapomina o telefonie do mnie, ponieważ ma masę ważnych spraw i własną rodzinę. Nie wiem, jakie są między nami relacje. To bez znaczenia. Proszę Cię o jedno – przy najbliższej okazji przytul się do mnie. Nie tak, jak zawsze – ale długo i szczerze. To rzecz, za którą tęsknię najbardziej i nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, jaką radość mi tym sprawisz.
Kocham Cię.

Twoja mama.