Chociaż podobno jesteśmy cywilizowanym społeczeństwem, chociaż psycholodzy są w tej kwestii zgodni, chociaż polskie prawo przedstawia jasne stanowisko – nadal panuje powszechne poparcie klapsa jako metody wychowawczej.

dsc_5724


Pod każdą dyskusją na ten temat matki, które oznajmiają, że dziecka nie biją i bić nie zamierzają, są atakowane. Za to wszyscy przyklaskują hasłom typu „ja dostawałem w tyłek nie raz i przynajmniej wyrosłem na człowieka!”.
Ludzie, co z wami nie tak?

Wszyscy ci, którzy uważają, że klapsy nie wyrządziły im żadnej krzywdy – nie widzicie jej? Nie umiecie wyobrazić sobie, że da się mieć grzeczne dziecko wcale go nie bijąc. Że to nie jest, jak się powszechnie wyobraża, gadanie matek pozujących na ideał. To naturalna sytuacja. I na tym polega wasza krzywda. Bo czemu nie ma ludzi, którzy powiedzą – „Mnie rodzice nigdy nie bili, ale swojemu dziecku zamierzam dawać klapsy, bo widzę, że mi to nie wyszło na dobre”?

Może zacznijmy od początku. Czym jest klaps? Uderzeniem dziecka w pupę. Lekkim czy mocnym, ale uderzeniem. Uderzeniem, czyli biciem. Na jakiej podstawie więc opiera się pogląd, że klaps to nie bicie? Przemoc zawsze jest przemocą. To jak z kradzieżą – nie ważne, czy ukradniesz sto złotych, czy dziesięć tysięcy. Jedno i drugie robi z Ciebie złodzieja.

Jeśli uważasz, że klaps nie boli, to co ma w nim być karą? Twój dotyk? Dlaczego chcesz, żeby dziecko uważało dotyk osoby, którą kocha najmocniej na świecie, za karę? Jak ja poklepię Olka w pupę, to uzna to za pieszczotę i zacznie się śmiać.

Klapsowych absurdów jest więcej – na pytanie, kiedy dziecko jest dosyć duże, żeby dostać klapsa (no bo wiadomo, że noworodkowi nie wypada), rodzice odpowiadają: „Kiedy zaczyna rozumieć”. Identyczna odpowiedź jest na pytanie o to, kiedy już klapsa dać nie wolno.
„Kiedy zaczyna rozumieć”

Czemu uważacie, że klaps jest jedyną metodą, żeby wasze dziecko was szanowało? Czy od męża czy żony też szacunek wypracowujesz biciem? Uważasz, że facet, który na pierwszej randce zamiast podać Ci rękę uderzy Cię w pupę właśnie pokazał, że jest człowiekiem zasługującym na poważanie?

Rany, nawet psu nie powinno się dawać klapsów. Naprawdę myślisz, że Twoje dziecko jest głupsze od psa?

Ustalmy to raz na zawsze – nie ma sytuacji, która wymagałaby klapsa. Nic tego nie usprawiedliwia. Dajesz klapsy – bijesz swoje dziecko. Więcej nawet: powodujesz, że Twoje dziecko w przyszłości prawdopodobnie będzie biło Twoje wnuki. I tak dalej. Tego chcesz dla niego?