Na kogo chcesz wychować swoje dziecko? Na przebojowego chłopca, na grzeczną dziewczynkę? Na lekarza, prawnika, aktora? Na osobę z temperamentem, na osobę z pasją? Chciałbyś, żeby odziedziczył po Tobie talent, podzielał zainteresowania? Chcesz, żeby był pewny siebie, albo żeby była wrażliwa? A może ma być umysłem ścisłym albo muzykiem? Ma kochać psy czy koty?


Przestań.


      Nie wychowuj, pozwól być. Nie decyduj za niego, jakie ma mieć zainteresowania, kim chce być w przyszłości. Cechy charakteru i temperamentu Twojego dziecka nie są czymś, co możesz sobie wybrać czy zaprogramować. To nie Simsy.


      Mała Kasia była rezolutną i wygadaną trzylatką. Biegała razem z chłopakami i łaziła po drzewach. Nie lubiła nigdy kotów, bała się ich. Jej mama miała na nią jednak inny pomysł. Ubierała w sukienki, nienadające się do zabawy na podwórku, uciszała, ponieważ dziewczynka nie powinna tyle gadać, tylko być cicha i skromna. Ciągnęła za rękę do swojej przyjaciółki, która w domu miała trzy koty, ponieważ powinna kochać wszystkie zwierzątka. I nie robić scen.


      Szymon uwielbiał rysować. Nie miał nigdy problemów z nauką, jednak to kredki i farbki sprawiały mu największą przyjemność. Rodzice uznali, że nie powinien tracić czasu na bazgroły, kiedy ma taki potencjał. Zapisywali na korepetycje, żeby rozwijać zdolności matematyczne. W końcu przestał walczyć i odłożył farbki do pudełka ze starymi zabawkami.


      Mikołaj był nieśmiały, chował się w swoim pokoju, kiedy do rodziców przychodzili goście. Oni jednak zawsze wyciągali go na środek i prosili o recytowanie wierszyków i śpiewanie piosenek, których uczył się tak chętnie i zawsze tak ślicznie występował przed ukochanymi dziadkami.


Jak myślicie, jak dalej potoczyły się ich losy?      Kasia mogła zostać mistrzynią świata w jednej ze sztuk walki. Zdobywała niesamowitą popularność dodatkowo dzięki ciętemu językowi. Pracuje na poczcie, nie ma w domu żadnych zwierząt. Codziennie wstaje z niechęcią i poczuciem zmarnowanego życia. Że jednak to nie tu powinna być.


      Szymon mógł połączyć swoje pasje i zostać światowej sławy architektem. Uczy matematyki w gimnazjum. Jego lekcje są nudne, uczniowie go nie lubią. On ich zresztą też.


      Mikołaj pracuje w biurze, każdy jego dzień wygląda tak samo. Z rodzicami nie ma kontaktu, rozczarował ich odmawiając pójścia na prawnicze studia. Idąc do pracy fantazjuje o innym życiu, w którym pisze piosenki dla największych sław.


      Nie wychowujcie dzieci. Dajcie im być tym, kim zechcą. I rozwijać te cechy charakteru, które same uznają za słuszne. Traktujcie je po prostu jak każdego innego człowieka: wymagajcie szacunku, ale też go okazujcie. Rozmawiajcie, zamiast wygłaszać monologi. Słuchajcie tego, co mówią, jeśli chcecie, żeby one was słuchały.


      Nie zniszczcie tego, co w nich drzemie. A jeśli nie umiecie się powstrzymać, ściągnijcie sobie jakiś symulator życia i tam decydujcie dowolnie o losach postaci.